Siedzę w domu chora więc nadrobie kilka zaległości. Mam troszkę zdjęć z Kielc, więc zaraz je sobie obejrzycie.
Nie idę na czwartkową "bibe", to musi być jakiś znak. Stracę jedną okazje, przyjdzie druga ciekawsza. :) Szczerze mówiąc nie byłam na tą dyskotekę jakos szczególnie nastawiona, za bardzo wybiegłam w przyszłość, juz miałam wizje co się będzie dziać przez co coraz mniej chęci..
Termometr leży przede mną temperatura w normie ( 36,2 ), kaszel w miare umiarkowany, na razie mogę oddychać przez nos.
Nie dostaje od Kasieńki żadnych wieści jak w szkole. Mama zaczyna powoli szykować się na wywiadówkę. Rozmawiałam z nią o ocenach, więc żadnych niespodzianek nie będzie miała chociaż nie wiem jak to będzie z Religią i WOSem bo do tej pory nie mam pojęcia co oboje mi wystawili na półrocze. I kto by pomyślał że mam wzorowe zachowanie.? Też jestem tym faktem bardzo zdziwiona.
Jak już mówiłam, mam trochę czasu, więc przy okazji pomyślałabym nad małymi zmianami w moim pokoju.. Chętnie bym coś poprzestawiała, w końcu powiesiłabym moją Marylin i więcej ramek i więcej zdjęć. ;)
W dalszym ciągu pracuje nad zdrowym odżywianiem, zero chipsów, o snickersach nie mogę zapomnieć więc to na razie zostaje. No kurde! Mogłam się pozbyć z mego życia pepsi i coli, już chyba ponad pół roku tego świństwa nie pije to i pozbędę się śmierdzących chrupków.
Mam wielką ochotę żeby oglądać filmiki z obozu czy WOŚPu a nie mam jak, i jak tu się nie zdenerwować to nie mam pojęcia, no!
Madzia się nie obrazi :D
Ulubione frytki + chora chemia. :D
łaa pyyyyszne fryyytki ; ) snikersy są wbrew pozorom dobre ; ) zauważ, że pani Justyna zawsze ma w torebce ; )
OdpowiedzUsuńAaa!! U nas w sklepiku Snikersy się skończyły !. Praktycznie już nie ma co tam kupić. ;/
OdpowiedzUsuńbo wreszcie znalazłam równych sobie ; ) na moim poziomie intelektualnym ; )
OdpowiedzUsuń