13 lutego 2011
wracamy.
Byłam na sesji w Baranowie Sandomierskim. Pierwszy raz w życiu miałam taką atmosfere podczas zdjęć, czasami zdarzało mi się zapowietrzenie od śmiechu. Pierwszy raz byłam w tym dziedzińcu w zamku, czy jak to się tam mówie. No i miałam zabrać się za lekcje a okazało się że zapakuje tylko książki. :D Wracamy powolutku, dostałam co najmniej 4 pytania dotyczące tego jak jestem nastawiona do jutra. No to tak... w duchu na każdej lekcji będę się modlić żeby traktowali nas jak najlżej, przecie były ferie, to po pierwsze, po drugie są te boskie walentynki na które nikt nie ma ochoty. A ja.. ja mam ochotę na kinder niespodzianke. :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)