i po urodzinach Pani Jusi. Jej, nie wiedziałam jak to wszystko wyjdzie, na prawdę. Mówi się 'zawsze mogło pójść' lepiej, taka prawda. Ale ktoś chciał żeby tak było , na coś to jest potrzebne.
_
Kłotnie są potrzebne w życiu, te z rodzicami, nauczycielami, przyjaciółmi, samym sobą. Ale jednak w czasie wymian zdań trzeba uważać co się mówi. Jedno słowo wystarczy by wszystko naprawić, albo wszystko rozwalić. Muszę się w życiu jeszcze dużo nauczyc. Najgorsze jest to że często wiem co robię, zdaje sobie sprawę z tego, że moje czyny są złe, ale ta gorsza częśc mnie nie pozwala na stop. To jest straszne, jedni sobie nawet nie zdają jak bardzo. Jestem szczera, czasami tak bardzo że nie widzę w tym wszystkim siebie samej, no to Wy nie bądźcie gorsi i proszę też mi wygarnijcie, raz na jakiś czas. Bo potem macie pretensje za moimi plecami jaka ot nie jestem. Chyba nawet wystarczy mi 5 palców u rak , aby wyliczyć osoby które są dla mnie jak bohaterzy, bo nie potrzebuja gadu gadu, anoniowych wpisów pod notkami na blogach, czy prywatnych połączeń aby powiedzieć i że brzydko wyglądam, że zrobiłam źle albo że mi odpierdziela. Ja nikogo nie pogryzę, słowo.
Nie jest wcale takie ciężki. ;)
Mała Madzia, Palma i Pluumi. :*
ZIMNOO. ^^