1 stycznia 2011

Sylwestrowo. ;)

O mamuniu, zapowiadało się tak ohydnie i beznadziejne chociaż jest wielki minus tego wczorajszo-dzisiejszego dnia.. brak dużej ilości zdjęć, nawet nie mamy grupowego co mnie dobiło najbardziej ale kilka znalazło się na moim aparacie, kilka ma też Patka. Miałyśmy nagrywać filmiki przez całą noc i gówno z tego wszyło ale jeden jest, u Gosi na telefonie, więc niech spróbuje coś z nim zrobić to nie żyje. :) Wrażenia były ciekawe choć krótkie, ten "niesamowity" pokaz fajerwerków ale.. ważne że jakieś były. Picollo z Hannahy Montany i.. ciągłe groźby typu "Bo zadzwonie do Marka" albo "Nie dostaniesz prezentów od Mikołaja bo byłaś niegrzeczna". Tak, to drugie uraziło mnie najbardziej. :D Zupa ogórkowa, rosół i błoto zmieszane ze wszystkimi możliwymi napojami też była fajna no i te czerwone policzki od rozgrzanego pieca, chodzenie wzdłuż rzeki i po zamarzniętej rzece, brak łazienki, światła 3D, 10 piosenek które leciały tylko w kółko i w kółko , i oczywiście Firework zadedykowany dla mnie. Nie zapominami o tym że Dorota jest mężatką, w Dominice zakochał się jakiś psychol o imieniu Paweł który nią non stop latał i próbował ode mnie wyciągnąć numer telefonu po czym oznajmiłam mu , że mnie na telefon nie stać oraz nasz kochany bodyguard który spał przez całą noc, tak dzieki za przypilnowanie! :P

A w oddali z okna wlaśnie widzę jak strzelaja fajerkami.. fajnie było. No a za rok... wpraszamy się do Maćka.! ^^

Małe wspomnienia z biedronki. ^^








Niewiele ale coś z sylwestra. ;)










Ps. Nie komentujcie mojego "stroju" gdzie otwieralam kochanego szampana już daaawno po północy, miałam dresy, bluze z kapturem a pod spodem jeszcze sukienke i na łydkach ściągacze.^^ Jesli macie jakieś pytania do zdjęć to form spring czeka. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz