10 marca 2010
Konkurs.
Cześć, cześć. Dzisiaj, kiedy skończyliśmy już wszystkie zajęcia wyszliśmy przed budynek szkoły i zauważyliśmy (my czyli: Ja, Dominika, Patrycja, Kaśka, Klaudia, Hubert, Głuchy i Karole), że okno do religijnej na II piętrze jest otwarte a akurat lekcje w chwili obecnej miała klasa I'b'. A dlatego że ubóstwiamy Emo-Martynke zacytowałyśmy jej tekst piosenki który jest po prostu cudowny (no i tak darliśmy się przez pół lekcji dopóki ktoś nie zamknął okna xD) : Lovciajmy się wszyscy! Bo lov to nasz lajf! Haha. A muzyka jest jeszcze lepsza. No i jutro jest ten wspaniały konkurs recytatorski który wcale mnie nie rusza, jak wygram to mam nadzieje że dostane 'coś' słodkiego a jak nie wygram to zabiorę to 'coś' słodkiego Patrycji bo ona na pewno 'coś' wygra. :D Wracając jeszcze do dzisiejszego dnia byłyśmy z Kaśką na Sambie, ochh jak fajnie było! I ten wzrok zabójczy w cha-chy przez który myślałam że się poleje ze śmiechu, cukieraaasy od chłopaków z okazji dnia Kobiet i wymawianie 'r' z włoskim akcentem. Myślałam że chodzenie na Sambę nie będzie sprawiać mi jeszcze większej przyjemności jak wczoraj, a jednak! A no i postanowiłam sobie z Patrycją że nie będziemy jeść tych śmieci - chipsów - próbowałyśmy sobie wmówić że są nie dobre ale ja chyba jestem od nich uzależniona, Kaśka jak zwykle musiała mnie kusić i kupiła sobie bekonowe, zaczęła jeść przed szkoła. Za to ja w pewnym momencie wyciągam portfel z torby i dre się "Idę sobie kupić chipsy, cholera!". I poszłam, i zjadłam, i nie jestem z siebie wcale dumna! A moją najgorszą obawą jest to że każdy sobie znajdzie partnera prócz mnie! ; /


Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz